czwartek, 7 sierpnia 2008

Biega, krzyczy pan...

Nie, nie pan Hilary, tylko mama... Wybieralismy sie na spacer i szukalam drugiego buta Stasia. Schylam sie, mowie "gdzie ten drugi but", szukam i nic. Nagle podchodzi do mnie Stas i podaje mi swoj drugi but ;))
Coraz czesciej zdarzaja sie sytuacje, gdy czegos szukam, mowie o tym a nagle Stas mi to przynosi albo pokazuje palcem gdzie jest. Mozna powiedziec, ze mam pozytek z syna ;)
A zasob slownictwa nadal sie pozerza o nowe slowa:
pata - lopata, koko - okno, mana - malina, gida - jagoda, zzziiii - samolot, dam - dom, gajka - gaja, tan - wstan ;)))
I na koniec - poszerza sie tez garnitur zebow - ida kolejne, co okupione jest megakatarem i nieprzespanymi nocami. Ale juz czuc 2 zyletki na gornych dziaslach, wiec juz blizej konca horror zebowego - do nastepnego razu;)
A dla przypomnienia - od wczoraj Stas ma 1,5 roku!!!

czwartek, 24 lipca 2008

Mowa

Staś od kilku miesięcy już rozwija mowę, nadal są to tylko pojedyncze słowa ale są ;) I niezwykle radują rodziców, a także znajomych, przed którymi Staś prezentuje swe umiejętności ;)
Do teraz Staś mówi - mama, tata/tatu, baba, dziadzia, ciocia, tam, to, tutaj, bam (oznacza upadek), halo, olo (imię psa znajomych) papa oraz słowa-klucze:
na hasło "powiedz pies" pada - hau, kot - kici kici, krowa -mmmm, koza - me, kaczka - ka-ka, sowa - uuuu, żaba - ku(m)-ku(m), auto - brum.

Dodatkowo fascynacją Stasia są samochody - cudze i własne ;) wystarczy otworzyć auto, nawet tylne drzwi, Staś w 5 sekund jest w środku i to na siedzeniu kierowcy i prowadzi ;) Na pytanie jak Stasiu kieruje - pokazuje kierowanie, na pytanie czy jedziemy brum brum - z zapalem potakuje...itd... ;)

Wakacji cd.

Wakacje nad morzem za nami, ale to nie koniec... Ostatnio Staś miał okazję pobyć sam na sam z dziadkami przez 3 dni, rodzice udali się na imprezę ze znajomymi ze studenckich czasów. Śmiem twierdzić, że nie wiem kto się lepiej bawił, bo jak wróciliśmy to Staś była w najlepszej komitywie z dziadkiem i średnio się cieszył na nasz widok ;)
Potem odwiedziliśmy znajomych z licealnych czasów i tu Staś poznał swojego pierwszego przyjaciela, który co prawda ma 13 lat, ale chłopaki bawili się w najlepsze. Do zabaw na trampolinie Staś zdecydowanie wzywał Jasia i kategorycznie wolał jego niż mamę.. A już widok Stasia przytulającego się do Jasia, siadającego mu na kolanach itd. był rozbrajający. Stwierdziliśmy, że szkoda, że Staś nie ma starszego brata a Jaś młodszego ;) Kolejne miejsce podróży to drudzy dziadkowie. Staś już w pierwszych chwilach dopadł dziadka i wariacje i zaczepianie dziadka nie ma końca...
A to dopiero półmetek wakacji...

wtorek, 24 czerwca 2008

Wakacje

Stas byl na wakacjach, juz drugich, ale poprzednie byly malo swiadome ;))
Morze go zafascynowalo, chcial skakac przez fale lub byc na rekach mamy/taty w wodzie. Na plazy mial swoj basenik, w ktorym taplal sie, polewal podlewaczka co sie dalo i pil wode morska ;) Piasku tez sie najadl, wiec kupy byly piaskowe ;)
Stas jest coraz bardziej samodzielny i kontaktowy. Umiejetnosci migowe sa oszlamiajace, no ale jak chce cos nam przekazac a mowic jeszcze nie umie to trza sobie radzic... I na wczasach spal codziennie do 10-11 ;) I po raz pierwszy zasnal nad ranem z rodzicami w lozku (dotychczas to bylo niewykonalne, spal tylko w swoim lozeczku).
A po powrocie do domu powiedzial "halo" ;))

poniedziałek, 12 maja 2008

Tak-tak, nie-nie

Stas od wczoraj potakuje glowa ;))Dotychczas potrafil kiwac glowa na nie, a od wczoraj rusza glowa do przodu, do tylu, ale bokiem ;)) Slodko to wyglada ;))
Byla u nas sasiadka - roczna Maja. Stas zaczal takie popisy odstawiac przed nia i jej rodzicami, ze glowa mala ;) Jakis testosteron w niego wstapil, prezyl sie jak paw ;)) Moze to byly pierwsze zaloty?

piątek, 9 maja 2008

Mowa

Stas wymawia kilka slow, a wiecej rozumie. Jak to powiedzial pewien kolega "Stas ma bogaty swiat wewnetrzny" ;)) Za to w swoim jezyku potrafi przegadac caly spacer ;))
A ze slow, ktore mowi to mamma i tata sa najslodsze... Kiedy wchodze do lazienki, po kapaniu Stasia, by go ubrac - on mowi mamma na moj widok ;)) A kiedy wstanie rano i zobaczy tate w kuchni to mowi tada ;) Cudowne to...
A z kolei w kwestii slowotworstwa to Stas mowi jajko, tylko wjego wykonaniu to brzmi jakos tak: "gegnu" ;))) No i na banana mowi "anana" a na ogien "agin"... Ech, duzo by mowic, ale te pierwsze slowa robia wrazenie...

czwartek, 8 maja 2008

Majowo

I zaczął się cudowny czas wiosny... W nowej odsłonie, bo Stas chodzi i teraz każdy dzień spędzamy na placu zabaw. Eksplorujemy ciągle nowe, rownież z kolegami, także w innych dzielnicach ;) Na przykład dzisiaj zaliczylimy pierwszy raz plac zabaw piłeczkowy - w pizzerii mama z ciocią Anią zjadły pizzę a Stas z Antkiem szaleli w piłkach. Po czym chłopaki zmęczyli się i dolączyli do nas żeby spałaszować chrupki, banana i popić soczkiem. Miły dzień ;)

środa, 16 kwietnia 2008

środa, 26 marca 2008

Pierwsze...

Wczoraj kupiłam nocnik dla Stasia w celu zapoznania się z tym akcesorium ;)
Po powrocie do domu nastapiła przymiarka, ale bez nadmiernej radości ze strony Stasia. Posiedział i po pól minucie chciał zejść.
Dzisiaj wykorzystałam moment po drzemce i posadziłam Stasia na nocnik. Był mały protest z początku, ale szybko dał się udobruchać kremem i grzebieniem do zabawy.
Po jakichś 10 minutach usłyszałam znajomy odgłos i Staś dostal wieeelkie brawa!
Tak, tak, dziś było (nieco przypadkowe)... pierwsze siku na nocniku!

piątek, 22 lutego 2008

Kinderbal(e)

Jeśli Staś tak będzie wkraczał w kolejne lata życia jak wkroczył w drugi to niezły balowicz się zapowiada ;) Faktem jednak jest, że to my mu zafundowalismy tyle imprez, hehe...
Najpierw miniimprezka - w dniu urodzin - tylko Staś, my i tort.
Następnie impreza dla dziadków, chrzestnych i wujków - było 9 osób, był obiad i w ogóle wyżerka, byly zabawy z Jubilatem, prezenty i tort - inny niż poprzednio ;) Impreza rodzinna trwała kilka dni - goście pozostali na dłużej.
A ostatnia była najbardziej szalona - impreza dla dzieci znajomych. Było w sumie 4 dzieci, w tym 3 dziewczyny i Staś. Były: Maja, Gaja i Lena. Julka i maja oraz Antek nie mogli niestety przyjść z powodu wyjazdu i choroby. Wiek gości Stasia to od 9 do 17 miesięcy. Dzieci bawiły się doskonale, niekoniecznie razem ;) a i rodzice nienajgorzej. Były prezenty i był oczywiście tort - tym razem tygrysek.
Są zdjęcia i mikro-filmik, więc Jubilat będzie mógł wszystko zobaczyć - jak świetowaliśmy jego Roczek ;))