poniedziałek, 12 maja 2008

Tak-tak, nie-nie

Stas od wczoraj potakuje glowa ;))Dotychczas potrafil kiwac glowa na nie, a od wczoraj rusza glowa do przodu, do tylu, ale bokiem ;)) Slodko to wyglada ;))
Byla u nas sasiadka - roczna Maja. Stas zaczal takie popisy odstawiac przed nia i jej rodzicami, ze glowa mala ;) Jakis testosteron w niego wstapil, prezyl sie jak paw ;)) Moze to byly pierwsze zaloty?

piątek, 9 maja 2008

Mowa

Stas wymawia kilka slow, a wiecej rozumie. Jak to powiedzial pewien kolega "Stas ma bogaty swiat wewnetrzny" ;)) Za to w swoim jezyku potrafi przegadac caly spacer ;))
A ze slow, ktore mowi to mamma i tata sa najslodsze... Kiedy wchodze do lazienki, po kapaniu Stasia, by go ubrac - on mowi mamma na moj widok ;)) A kiedy wstanie rano i zobaczy tate w kuchni to mowi tada ;) Cudowne to...
A z kolei w kwestii slowotworstwa to Stas mowi jajko, tylko wjego wykonaniu to brzmi jakos tak: "gegnu" ;))) No i na banana mowi "anana" a na ogien "agin"... Ech, duzo by mowic, ale te pierwsze slowa robia wrazenie...

czwartek, 8 maja 2008

Majowo

I zaczął się cudowny czas wiosny... W nowej odsłonie, bo Stas chodzi i teraz każdy dzień spędzamy na placu zabaw. Eksplorujemy ciągle nowe, rownież z kolegami, także w innych dzielnicach ;) Na przykład dzisiaj zaliczylimy pierwszy raz plac zabaw piłeczkowy - w pizzerii mama z ciocią Anią zjadły pizzę a Stas z Antkiem szaleli w piłkach. Po czym chłopaki zmęczyli się i dolączyli do nas żeby spałaszować chrupki, banana i popić soczkiem. Miły dzień ;)