Stas wymawia kilka slow, a wiecej rozumie. Jak to powiedzial pewien kolega "Stas ma bogaty swiat wewnetrzny" ;)) Za to w swoim jezyku potrafi przegadac caly spacer ;))
A ze slow, ktore mowi to mamma i tata sa najslodsze... Kiedy wchodze do lazienki, po kapaniu Stasia, by go ubrac - on mowi mamma na moj widok ;)) A kiedy wstanie rano i zobaczy tate w kuchni to mowi tada ;) Cudowne to...
A z kolei w kwestii slowotworstwa to Stas mowi jajko, tylko wjego wykonaniu to brzmi jakos tak: "gegnu" ;))) No i na banana mowi "anana" a na ogien "agin"... Ech, duzo by mowic, ale te pierwsze slowa robia wrazenie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz