środa, 26 marca 2008

Pierwsze...

Wczoraj kupiłam nocnik dla Stasia w celu zapoznania się z tym akcesorium ;)
Po powrocie do domu nastapiła przymiarka, ale bez nadmiernej radości ze strony Stasia. Posiedział i po pól minucie chciał zejść.
Dzisiaj wykorzystałam moment po drzemce i posadziłam Stasia na nocnik. Był mały protest z początku, ale szybko dał się udobruchać kremem i grzebieniem do zabawy.
Po jakichś 10 minutach usłyszałam znajomy odgłos i Staś dostal wieeelkie brawa!
Tak, tak, dziś było (nieco przypadkowe)... pierwsze siku na nocniku!

Brak komentarzy: