środa, 22 lipca 2009

W A K A C J E 2009 !!!!!

Osoby: mama, tata, babcia G. i Stas
Miejsce: Mazury -> Wejsuny - Ruciane Nida - Mikolajki - Giżycko - Sztynort - Niedźwiedzi Róg (Sniardwy) - Popielno - Wierzba - Mragowo - Stawiguda - Ryn - Gierloz.
Ponizej kilka filmikow - niech one oddadza klimat naszych wakacji ;)))

Nowy styl na zjeżdżalni:



Troszkę sportu:


Pluski w brodziku:

Wakacje 2009 - c.d.

Dalsza dokumentacja filmowa z wakacji:

Z babcią w brodziku:


Z tatą w wielkim basenie:


Babcia alias Otylia:

Wakacje 2009 - c.d.

Kolejne filmy ;)))

Gonitwa na placu zabaw:



Wesołe miasteczko w Giżycku:



Wakacje 2009 - c.d.

Pokazy w Mrongoville:

czwartek, 25 czerwca 2009

Z cyklu - Staś powiedział...

Stas śpiewa piosenkę "sibon, sibon, sialalalala..." ale w wersji wlasnej ze slowami "kibon, kibon, sialalalala".
Tata pyta: To chyba mialo być "sibon, sibon?"
A Staś: Nie, ja śpiewam o kibonie
;)))))

sobota, 20 czerwca 2009

Staś na ślubie

 
Stas mial zaszczyt uczestniczyc w zaslubinach cioci Moniki i wujka Lukasza. Jak na okazje przystalo, byl ubrany w koszule i marynarke a w raczce maly bukiecik dla panny mlodej.
Podczas mszy trudno mu bylo wysiedziec i raz ciszej raz glosniej gadal, glownie "O Boze", a jak Tata go wzial na zewnatrz to pytal glosno "Gdzie idziemy?". W tym momencie para mloda sie rozluznila i usmiechnela ;)
Byl oszolomiony iloscia ludzi i tlumem, oraz panna mloda ;) Jak para mloda wyszla z kosciola i zostala obsypana grosikami, ryzem i platkami kwiatow, Stas podszedl odwaznie i wreczyl pannie mlodej bukiet, wraz z buziakiem.
Pozniej dzielnie przekazal tez prezent, przy skladaniu zyczen. A po wszystkim pojechal z Dziadkiem do domu a Rodzice na weselicho!
Posted by Picasa

wtorek, 16 czerwca 2009

Z cyklu - Staś powiedzial...

Szliśmy sobie na spacer i nagle Staś chciał na rączki. Tata zaproponował "Może chcesz na barana?" Staś zgodził się.
Wskoczył tacie na barana, idziemy dalej a Staś uradowany mówi "Siedzę na baranie"
;)))))))

poniedziałek, 15 czerwca 2009

Wycieczka na Lubelszczyznę

 

Wybralimy się na Lubelszczyznę. Sta już kilka dni przed wyjazdem był podekscytowany slowem - jedziemy na wycieczkę. Najpierw Lublin - troszkę spaceru po starym miescie, pyyszny żurek na placu litewskim, potem jeszcze pyszniejsze obiecane lody!
Potem odwiedziny wujków i kolejne atrakcje - Stas zobaczył kury, koguty, zbieral jajka kurom, karmił kroliki, widzial krowy na łące... Wcinał truskawki prosto z krzaczka.. A potem grill u wujka Pawła i cioci Madzi - a tam szaleństwa z Julką i Jasiem. Najpierw domowe (Stas pomalowal cioci cianę kredkami - o zgrozo!) a potem poszlimy na dwor i wszystkie chłopaki z Julka rozegrali mecz. Stas byl wniebowzięty - biegal za pilka, szalal i nie zwazalna to, ze jest prawie o polowe mniejszy od pozostalych zawodnikow ;)
A pozniej wyjazd do "Ireny", czyli jeziorko, konie, zagroda z dzikami i pieeekne okolicznosci przyrody.
Specjalnie dla Stasia bylo ognisko oraz plywanie rowerem wodnym. Stas po raz pierwszy w zyciu!
Z poczatku kilka razy padalo, wiec w piasku byla wielka dziura z woda. Stas niestety nie mial kaloszy, wiec nie mogl wchodzic, ale...wytrzymal z godzine. Potem ujrzalam go stojacego centralnie w bajorku w polbutach ;) Ale tata szybko wysuszyl buty na grillu i bylo dobrze ;)))
Bardzo fajny wyjazd wakacyjny ;)
Posted by Picasa

środa, 3 czerwca 2009

Pierwsze rozstania

Zuzia odeszła!
Zorientowani w temacie domyślą się, że chodzi o Zuzię z Klubiku, ulubioną koleżankę Stasia (zwaną przez niektórych - jego pierwszą miłością). Zuzia wyjechała już na wakacje, a od września idzie do przedszkola, więc rozstała się z Klubikiem na zawsze.
Staś czasem wspomina Zuzię, rano mówi, że Zuzia będzie w klubiku a popołudniu mówi z żalem "Nie ma Zuzi"... Ech, a ile jeszcze takich rozstań przed Stasiem...

poniedziałek, 1 czerwca 2009

Dzień Dziecka

Bardzo miły dzień - dla mnie za równo gdy ja byłam podmiotem, ale też i teraz - gdy sama składam życzenia swojemu dziecku.
Staś w klubiku miał atrakcje - nowe dekoracje ścian w jadalni oraz upominek od Klubiku.
A w domu czekały na niego piłka, slipki z Myszką Miki (na zachętę do rezygnacji z pampersów) ;), gra w przeciwieństwa, smakołyk i żabka do kąpieli. Najbardziej spodobała się piłka i żabka - od razu chciał iść się kąpać ;)