poniedziałek, 15 czerwca 2009

Wycieczka na Lubelszczyznę

 

Wybralimy się na Lubelszczyznę. Sta już kilka dni przed wyjazdem był podekscytowany slowem - jedziemy na wycieczkę. Najpierw Lublin - troszkę spaceru po starym miescie, pyyszny żurek na placu litewskim, potem jeszcze pyszniejsze obiecane lody!
Potem odwiedziny wujków i kolejne atrakcje - Stas zobaczył kury, koguty, zbieral jajka kurom, karmił kroliki, widzial krowy na łące... Wcinał truskawki prosto z krzaczka.. A potem grill u wujka Pawła i cioci Madzi - a tam szaleństwa z Julką i Jasiem. Najpierw domowe (Stas pomalowal cioci cianę kredkami - o zgrozo!) a potem poszlimy na dwor i wszystkie chłopaki z Julka rozegrali mecz. Stas byl wniebowzięty - biegal za pilka, szalal i nie zwazalna to, ze jest prawie o polowe mniejszy od pozostalych zawodnikow ;)
A pozniej wyjazd do "Ireny", czyli jeziorko, konie, zagroda z dzikami i pieeekne okolicznosci przyrody.
Specjalnie dla Stasia bylo ognisko oraz plywanie rowerem wodnym. Stas po raz pierwszy w zyciu!
Z poczatku kilka razy padalo, wiec w piasku byla wielka dziura z woda. Stas niestety nie mial kaloszy, wiec nie mogl wchodzic, ale...wytrzymal z godzine. Potem ujrzalam go stojacego centralnie w bajorku w polbutach ;) Ale tata szybko wysuszyl buty na grillu i bylo dobrze ;)))
Bardzo fajny wyjazd wakacyjny ;)
Posted by Picasa

Brak komentarzy: