Mieliśmy jechać do znajomych, którzy mają 3 córki. Mówiłam Stasiowi, że jedziemy do dziewczynek, 3 sióstr. Był akurat dzień flagi i Staś zauważył flagę polską.
Staś: Mamo, zobacz, flaga Polski! My mieszkamy w Polsce!
Ja: Tak, brawo Stasiu, zgadza się.
Staś: Mamo, a czy siostry też mieszkają w Polsce?
Ja: Oczywiście.
Staś: O to mieszkają niedaleko nas!
;)))
czwartek, 6 maja 2010
wtorek, 4 maja 2010
Staś rowerzysta!
Stas jezdzi na rowerze! Sam, na czterech kolkach!
A ja przy okazji dowiedzialam sie, ze prowadzenie jedną ręką wózka a drugą asekuracja dziecka na rowerze kończy sie upadkiem tego drugiego...Tak więc Stas ma pierwszy upadek zaliczony ;) Był dzielny! Wczoraj pokazuje miejsce obtarcia i mówi - Mamo, zobacz nie ma już mojej krzywdy!
;)))
A ja przy okazji dowiedzialam sie, ze prowadzenie jedną ręką wózka a drugą asekuracja dziecka na rowerze kończy sie upadkiem tego drugiego...Tak więc Stas ma pierwszy upadek zaliczony ;) Był dzielny! Wczoraj pokazuje miejsce obtarcia i mówi - Mamo, zobacz nie ma już mojej krzywdy!
;)))
czwartek, 15 kwietnia 2010
Pierwszy zabieg Stasia
15 kwietnia Stas miał zabieg usuniecia migdałka. Zniósl to dzielnie, wszystko ok, był z nim tata i dziadek. a najfajniejsze bylo to, ze tydzien po zabiegu Stas jadl tylko zimne rzeczy - jogurty, deserki i...lody!!!
piątek, 12 lutego 2010
wtorek, 9 lutego 2010
3-latek!
Staś skończył 3 lata! Ale to zleciało...
Staś zaczął ucztowanie urodzin od przedszkolnego balu karnawałowego w czwartek, na którym był dinozaurem.
Następnego dnia miał kinderbal przedszkolny - pomalowane buźki dzieci, przebrania odświętne, torcik, prezenty, zabawy, tańce... Istne szaleństwo wśród dzieci.

A w sobotę już urodziny dla Rodziny - przyjechali goście: babcie, wujek Adam, ciocia Paula z wujkiem Bartkiem. Był tort z ulubiona Myszką Miki i część prezentów też w tym temacie ;) Hitem był balon z helem w kształcie Myszki Miki w aucie ;) A ulubiona zabawa podczas imprezy to gwizdki imprezowe. Wieczorem zmęczony Jubilat zasnął, a starszyzna dalej biesiadowała. Bardzo dziękujemy gościom za przybycie, życzenia i prezenty!
Uff, udało mi się uczcić 3. urodziny Stasia jeszcze w dwupaku ;)
czwartek, 21 stycznia 2010
Dzień Babci i Dziadka!
Dziadkowie zostali zaproszeni na uroczystość w przedszkolu Stasia, tzw. Dzień Seniora. Ponieważ był to czwartek, w ciągu dnia, niestety dziadek Janusz nie dojechał. Byli: babcia Grażyna, Irena i dziadek Janek.
W przedszkolu było dość dużo dziadków i rodziców. Program artystyczny zaczynał się Jasełkami (premiera Jasełek była w grudniu, ale wtedy Staś odgrywający rolę Józefa był chory..). Przy dźwięku kolęd, dzieci weszły do sali, wszystkie pięknie przebrane. Tym razem zachorowało 2 królów, więc tatusiowie odegrali ich role. Staś - Józef traktował swoją rolę z pełną powagą, zwłaszcza moment pukania do drzwi. Razem z Maryją prezentowali się pięknie. Później były śpiewy i tańce z dziadkami, a następnie wszyscy zostali zaproszeni na poczęstunek, były też drobne upominki dla babci (laurka) i dziadka (wazonik). Staś siedział dumny przy stole z dziadkami, zajadał mandarynki i ciasta, a dziadkowie integrowali się z innymi gośćmi. Później dzieci poszły szaleć na salę, były też zdjęcia pamiątkowe i powoli kończyła się impreza. Staś chciał zostać w przedszkolu z dziadkiem, ale dziadek namówił go, żeby poszedł z nami do domu. A tam był domowy poczęstunek a popołudniu wyjście niespodzianka do knajpki na "seniorowy" obiad. Staś dzielnie wytrzymał, wspomagany kupionymi w pobliskiej księgarni książeczkami ;)
I tak nam minęła pierwsza impreza seniorowa.
poniedziałek, 18 stycznia 2010
Urodziny Mamy

A u nas znów imprezowo - urodziny Mamy!
Rano Tata i Staś śpiewali mi Sto lat. Staś trochę nieśmiało, więc Tata ciągnął chór ;) Potem życzenia i do pracy/przedszkola. W ciągu dnia było mnóstwo życzeń via telefon, GG, mail, facebook, naszaklasa... Bardzo było mi miło!
Popołudniu Tata miał mieć szkolenie i wrócić późno. Wróciliśmy ze Stasiem z przedszkola, a tu nagle dzwonek. I za drzwiami wieelki bukiet i Tata.
Jeszcze raz życzenia i poszłam po wazon. A za chwilę Staś przybiega i przytula się mówiąc "wszystkiego najlepszego!" i daje mi kartkę. Czytam a to voucher na popołudnie w spa po porodzie ;) Taki prezent dostałam od moich chłopaków ;)
A od pozostałych członków rodziny, czyli dziadków też były fajowe prezenty, za które baaaradzo dziękuję!
Moje nowe duże łóżko
No i nadszedł czas, aby Staś przeniósł się do dużego łóżka.. Choć mieliśmy pewne wątpliwości, bo Staś w nocy potrafi zrobić chyba z 2 km wędrując w łóżeczku, ale wybraliśmy nowe łóżko z barierką, więc raczej powinno obyć się bez strat. W końcu nowe łózko ma 80x200cm, wiec więcej miejsca do wędrówek ;)
Staś już oczekiwał nowego łóżka, codziennie dopytywał kiedy będzie nowe łóżko, a kiedy przyjechało - był to dla mnie dobry motyw, żeby go wywabić szybko z przedszkola ;) Razem z nowym łóżkiem Staś dostał nowy materac, kołdrę i pościel. Wszystko duuuże ;) Jak tata poskładał łóżko, to Staś był wniebowzięty, śpi w nim bardzo chętnie, choć w weekendy nadal wstaje znacznie wcześniej niż w tygodniu ;))) A jakie nowe łóżko jest fajne - widać obok ;)
sobota, 2 stycznia 2010
Urodziny Taty
Przed urodzinami zaplanowałam, że będzie surprise party, tort i prezent. W Sylwestra jechałam odebrać prezent, a imprezę niespodziankę przygotowałam w tajemnicy razem z Monią i Łukaszem.
W dniu urodzin Taty, wstaliśmy rano i jak Tata wyszedł z łazienki, to wzięłam Stasia na bok i mówię mu "Czekaj chwilkę, wyciągniemy prezent i zaraz Tacie go damy z życzeniami" A Staś w tym czasie pobiegł do kuchni i mówi do Taty "Tata, damy Ci zaraz prezent!" ;))))
I tak się stało - życzenia, prezent, uściski... Popołudniu Tata pojechał wykorzystać prezent - masaż relaksacyjny ;) - a my wzięliśmy się do roboty i przygotowaliśmy surprise party. Tuz przed powrotem Taty przyszli pozostali goście i czekaliśmy na Jubilata ;) Wchodzi, czekamy z tortem, a on mówi, że spalony, bo widział na osiedlu parkujących ostatnich gości ;) Uśmialiśmy się i zaczęła się imprezka. Tym razem już z dwójką dzieci - 10 mies. Sonia i Staś.
Bardzo dziękuję Moni i Łukaszowi za pomoc - bez nich nie dałabym razy przygotować wszystkiego w tajemnicy ;)
W dniu urodzin Taty, wstaliśmy rano i jak Tata wyszedł z łazienki, to wzięłam Stasia na bok i mówię mu "Czekaj chwilkę, wyciągniemy prezent i zaraz Tacie go damy z życzeniami" A Staś w tym czasie pobiegł do kuchni i mówi do Taty "Tata, damy Ci zaraz prezent!" ;))))
I tak się stało - życzenia, prezent, uściski... Popołudniu Tata pojechał wykorzystać prezent - masaż relaksacyjny ;) - a my wzięliśmy się do roboty i przygotowaliśmy surprise party. Tuz przed powrotem Taty przyszli pozostali goście i czekaliśmy na Jubilata ;) Wchodzi, czekamy z tortem, a on mówi, że spalony, bo widział na osiedlu parkujących ostatnich gości ;) Uśmialiśmy się i zaczęła się imprezka. Tym razem już z dwójką dzieci - 10 mies. Sonia i Staś.
Bardzo dziękuję Moni i Łukaszowi za pomoc - bez nich nie dałabym razy przygotować wszystkiego w tajemnicy ;)
piątek, 1 stycznia 2010
Sylwester
Sylwester również był powtórką z ubiegłego roku - spędzany w domu, we trojkę, ale tym razem w towarzystwie Moni i Łukasza. Zrobiliśmy przekąski, przygotowaliśmy akcesoria karnawałowe i przyszli goście. Łukasz serwował drinki, Staś mu asystował (zwłaszcza pomagał przy otwieraniu shakera ;)) Było trochę tańców, zabaw, o północy Staś oczarowany oglądał fajerwerki. I o 1 już słaniając się lekko na nogach, poszedł spać. Ale wcale niechętnie ;) Musieliśmy go troszkę namówić na odpoczynek. Tak więc dzielnie wkroczył z nami w nowy rok, rok kolejnych dużych zmian w naszej rodzinie...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
