czwartek, 22 października 2009

Pochwały dla przedszkolaka

Wiem, że to nieskromnie
Wiem, że to nie przystoi
Wiem, że to niewychowawczo....
ale jednak pochwalę syna ;)
Odkąd Staś chodzi do przedszkola zbieram o nim same pochwały od personelu - począwszy od pani intendentki po panią Dyrektor. A za co chwalą?
- intendentka: najlepiej je ze wszystkich, jedyne dziecko, ktore je surówki
- pani dyrektor&wychowawczynie: ma najlepszą pamięć, najlepiej skupia uwage na czytaniu książeczek
- wychowawczyni: najlepszy w grupie wiekowej z angielskiego
- logopeda: najlepiej rozwinięta mowa
- dyrektor: najlepiej rozwinięty manualnie
....... Nie będę ukrywać, że miło mi, gdy to słyszę ;)
Ale dla przeciwwagi zdarzają się też upomnienia, np. zdolny ale leń, nie słucha się, rozrabia...
Bardzo przepraszam czytelnikow, którym zrobiło się mdło, ale skoro dokumentuję tu życie Stasia - to też musiałam zapisać na pamiątkę...

Brak komentarzy: