W tym tygodniu odwiedziła nas ciocia Paulina - mama chrzestna Stasia. Przyjechała i od razu powiedziała, że zorientowała się, że ostatnio widziała Stasia w maju! Ciocia mieszka daleko od nas i w dodatku jest wciąż w rozjazdach więc to ją usprawiedliwia ;-)) Tak więc Staś i ciotka przystąpili do wspólnego rekonesansu - co się zmienilo. Ciotka zmieniła od maja fryzurę za to Staś... Zmienił menu, nauczył się obrotów na brzuszek, pełzania, raczkowania, prawie-siedzenia, wstawania, gadania w swoim narzeczu, jedzenia łyżeczką, pływania... Ufff, długo by wymieniać. Staś był bardzo zainteresowany prezentami jakie ciocia mu przywiozła i czym prędzej przystąpił do zabawy. Ciocia dzielnie mu towarzyszyła a mama w tym czasie mogła sprawnie zająć się obiadem i innymi arcyważnymi obowiązkami ;-)) Staś bardzo dobrze czuł się w towarzystwie ciotki - a szczególnie upodobał sobie wspinanie się po niej.
piątek, 2 listopada 2007
Odwiedziny ciotki Pauliny
W tym tygodniu odwiedziła nas ciocia Paulina - mama chrzestna Stasia. Przyjechała i od razu powiedziała, że zorientowała się, że ostatnio widziała Stasia w maju! Ciocia mieszka daleko od nas i w dodatku jest wciąż w rozjazdach więc to ją usprawiedliwia ;-)) Tak więc Staś i ciotka przystąpili do wspólnego rekonesansu - co się zmienilo. Ciotka zmieniła od maja fryzurę za to Staś... Zmienił menu, nauczył się obrotów na brzuszek, pełzania, raczkowania, prawie-siedzenia, wstawania, gadania w swoim narzeczu, jedzenia łyżeczką, pływania... Ufff, długo by wymieniać. Staś był bardzo zainteresowany prezentami jakie ciocia mu przywiozła i czym prędzej przystąpił do zabawy. Ciocia dzielnie mu towarzyszyła a mama w tym czasie mogła sprawnie zająć się obiadem i innymi arcyważnymi obowiązkami ;-)) Staś bardzo dobrze czuł się w towarzystwie ciotki - a szczególnie upodobał sobie wspinanie się po niej.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz