piątek, 2 listopada 2007

Odwiedziny ciotki Pauliny


W tym tygodniu odwiedziła nas ciocia Paulina - mama chrzestna Stasia. Przyjechała i od razu powiedziała, że zorientowała się, że ostatnio widziała Stasia w maju! Ciocia mieszka daleko od nas i w dodatku jest wciąż w rozjazdach więc to ją usprawiedliwia ;-)) Tak więc Staś i ciotka przystąpili do wspólnego rekonesansu - co się zmienilo. Ciotka zmieniła od maja fryzurę za to Staś... Zmienił menu, nauczył się obrotów na brzuszek, pełzania, raczkowania, prawie-siedzenia, wstawania, gadania w swoim narzeczu, jedzenia łyżeczką, pływania... Ufff, długo by wymieniać. Staś był bardzo zainteresowany prezentami jakie ciocia mu przywiozła i czym prędzej przystąpił do zabawy. Ciocia dzielnie mu towarzyszyła a mama w tym czasie mogła sprawnie zająć się obiadem i innymi arcyważnymi obowiązkami ;-)) Staś bardzo dobrze czuł się w towarzystwie ciotki - a szczególnie upodobał sobie wspinanie się po niej.

Ciotka miała okazję, oprócz zabawy ze Stasiem, nakarmić go deserkiem (poszło im super!), asystować przy zbieraniu siuśków do pojemniczka do badania oraz przy myciu Stasia zębów. Miała okazję też doświadczyć atrakcji nocnych, bo jednej nocy Staś zrobił kilkukrotnie alarm, łącznie z 2 godzinną zabawą. Chyba nie miał dość zabawy z ciocią w dzień i chciał ją kontynuować również w nocy... W każdym razie ciocia dzielnie przyznała, że krzyki jej nie obudziły i spała smacznie ;-)) I tak wizyta ciotki Pauli dobiegła końca a my już niecierpliwie czekamy na kolejne spotkania - Staś w szczególności ;-)))
Posted by Picasa

Brak komentarzy: