Na ostatnich zajęciach szkoły pływania dla niemowląt było pierwsze nurkowanie, które było wykonywane z pomocą pani instruktorki. Na raz-dwa-trzy zanurzenie pod wodę ;-) Staś dzielnie poddał sie tej procedurze. A tata po przejęciu syna w swoje ręce, powtórzył z nim ćwiczenie jeszcze jakieś 7 razy ;-)) Aż pani instruktorka wołala "wystarczy!". Staś po wynurzeniu z wody zamrugał oczkami, nabral powietrza, nie protestował ale był lekko zdziwiony, jakby chciał powiedzieć " Ok, muszę to muszę" ;-)) Nieskromnie dodam, że niektóre z dzieci nie znosiły dobrze tego ćwiczenia i głośno protestowały. Dlatego jesteśmy tym bardziej z niego dumni. Ale taka chyba jego natura - Staś spokojnie poddaje sie temu co niesie życie ;) A jego nowy , opisany powyżej wyczyn możecie zobaczyć na fotce powyżej ;-))
Od kilku tygodni Staś trzyma się różnych przedmiotów oraz rodziców i podnosi się na kolanka. Ale to mu przestało wystarczać i z kolan wstaje na nogi ;-)) I idzie mu coraz lepiej, bo np. chwyta się blatu stołu i hop - stoi. Co widać na poniższej fotce ;-))

Absolutnie nie przejmuje się tym, że jak straci równowagę (co się zdarza) to może upadając uderzyć się w podłogę lub inną przeszkodę... A najbardziej lubi klęknąć sobie przy sofie i wgryźć się w poduszkę... ;-))
To tyle na razie z nowości ;-))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz