środa, 21 marca 2007

Dzisiaj Staś obudził się rano, zjadł, przewinięty zasnął. Spal do 10:00, potem zjadł moje mleko, trochę się pogniótł i wtulony we mnie zasnął jak rozmawiałam z dziadkiem Jankiem przez telefon. Spał słodko do 13:00, potem znów przewijanie, mleko z piersi i z butli. Po jedzeniu poobserwowaliśmy przez okno nasze osiedle, oczyściłam mu nosek, Staś sobie ulał, popłakał i zasnął. To chyba po tym szczepieniu ma takie spanie... Ciekawe co będzie wieczorem...

Brak komentarzy: