Rozmawiamy o przedszkolu. Staś opowiada jak jedzą obiad.
Ja: Czy panie karmią kogoś?
Staś: Nie. Same siebie karmią
------------------------
Rozmawiamy o leżakowaniu.
Ja: Czy śpisz w czasie leżakowania?
Staś: Nie
Ja: Dlaczego?
Staś: Nie mamy drugiego pokoju?
Ja: A po co ci drugi pokój?
Staś: Żeby panie wyszły.
Ja: A co panie robią podczas leżakowania?
Staś: Rozmawiają, ja słucham i nie mogę zasnąć.
Ja: A mówią coś ciekawego?
Staś: Nie wiem, nie rozumiem co mówią.
Ja: Dlaczego?
Staś: Bo rozmawiają po francusku albo angielsku.
środa, 23 lutego 2011
wtorek, 15 lutego 2011
Wojna z wirusami
Staś bardzo lubi książkę Lądowanie rinowirusów. Czytamy...
Staś: Mamo, wiesz co limfocyt robi z wirusem? Wciąga do odkurzacza i zleniwia.
Ja: A co znaczy "zleniwia"?
Staś: No zleniwia.
Staś: Mamo, wiesz co limfocyt robi z wirusem? Wciąga do odkurzacza i zleniwia.
Ja: A co znaczy "zleniwia"?
Staś: No zleniwia.
Marki
Na spacerze ze Stasiem przypomnieliśmy sobie dawną zabawę - zgadywanie marek aut. Dawno temu Staś odgadywał bezbłędnie 90% marek aut jeżdżących po ulicach.
Teraz nadal dobrze mu idzie, toyotę rozpozna nawet do góry nogami (może dlatego, że to nasza rodzinna marka ;)), skodę, renault też.
Ale jedzie znany Stasiowi Peugeot.
Pytam: A to co za auto?
Staś: Nietoperz!
Jedzie również znany Stasiowi Opel.
Pytam: A to co za auto?
Staś: Pe-El.
;)))
Teraz nadal dobrze mu idzie, toyotę rozpozna nawet do góry nogami (może dlatego, że to nasza rodzinna marka ;)), skodę, renault też.
Ale jedzie znany Stasiowi Peugeot.
Pytam: A to co za auto?
Staś: Nietoperz!
Jedzie również znany Stasiowi Opel.
Pytam: A to co za auto?
Staś: Pe-El.
;)))
sobota, 12 lutego 2011
Antek po roku...
Minął rok życia Antka... Jednak czas pędzi... jak się urodził, to myślałam żeby już miał 3 m-ce, później 6 m-cy, później rok... I wszystko było tak odległe...A teraz myślę, że rośnie szybko i skończy się ten słodki okres niemowlaka...te pulchne rączki, policzki, to noszenie na rękach, tulenie... jedyne pocieszenie, że może zacznie spać normalnie...?
A z podsumowania, Antek:
- gada po swojemu
- stoi i chodzi pewnie z podtrzymaniem
- raczkuje jak struś pędziwiatr
- jest bardzo kontaktowy, pogodny, spokojny
- robi "papa", pokazuje "nie ma", czasami zrobi "kosi, kosi", pokazuje "jaki duży"
- uwielbia muzykę i ruch, słysząc jakąkolwiek piosenkę od razu tańczy, rusza głową, ręką
- śpi w dzień już tylko raz od kilku miesięcy
- w nocy budzi się jakieś 4-5 razy, nadal je w nocy
- w dzień je już "dorosłe" jedzenie: obiadek, owoce, kaszka, mało pije, bardzo lubi jeść wszystko co do ręki. Jak widzi, że ktoś je kanapkę, owoc, ciasto - on też musi.
A z podsumowania, Antek:
- gada po swojemu
- stoi i chodzi pewnie z podtrzymaniem
- raczkuje jak struś pędziwiatr
- jest bardzo kontaktowy, pogodny, spokojny
- robi "papa", pokazuje "nie ma", czasami zrobi "kosi, kosi", pokazuje "jaki duży"
- uwielbia muzykę i ruch, słysząc jakąkolwiek piosenkę od razu tańczy, rusza głową, ręką
- śpi w dzień już tylko raz od kilku miesięcy
- w nocy budzi się jakieś 4-5 razy, nadal je w nocy
- w dzień je już "dorosłe" jedzenie: obiadek, owoce, kaszka, mało pije, bardzo lubi jeść wszystko co do ręki. Jak widzi, że ktoś je kanapkę, owoc, ciasto - on też musi.
niedziela, 6 lutego 2011
4 lata Stasia
Staś skończył 4 lata, ma jakieś 104 cm wzrostu... A ja jak patrzę na niego, nie mogę uwierzyć, że on jest już taki duży, że nasze dziecko takie duże już, no i że kiedyś go nie było...
Staś tyle potrafi, że łatwiej powiedzieć czego jeszcze nie ;)
Na pewno nie zna się jeszcze na zegarku, nie zna działań matematycznych.
Jego ulubione bajki to nadal Klub Myszki Miki, Złota raczka, Agent Osso.
Jest bardzo rozumny, mądry, elokwentny, sprytny, wesoły, pomocny - jednym słowem - idealny. No ale ja nie mogę być obiektywna.
Wiem tylko, że kocham go nad życie...I już się martwię czy zdołam go wychować tak, byśmy zawsze mieli dobry kontakt...?
Staś tyle potrafi, że łatwiej powiedzieć czego jeszcze nie ;)
Na pewno nie zna się jeszcze na zegarku, nie zna działań matematycznych.
Jego ulubione bajki to nadal Klub Myszki Miki, Złota raczka, Agent Osso.
Jest bardzo rozumny, mądry, elokwentny, sprytny, wesoły, pomocny - jednym słowem - idealny. No ale ja nie mogę być obiektywna.
Wiem tylko, że kocham go nad życie...I już się martwię czy zdołam go wychować tak, byśmy zawsze mieli dobry kontakt...?
czwartek, 6 stycznia 2011
Sylwester 2010
Dla statystyki:
- pierwszy Sylwester Antka
- trzeci Sylwester u nas w domu
- czwarty Sylwester Stasia
Tradycyjnie chłopaki mieli super odjazdowe fryzury, przyszli sąsiedzi Prezesi, było sylwestrowe menu, towarzystwo z TVP2 i Polsatu, gra w Kikiriki i Memo, hitem były znów gwizdki.
Antek balował z nami bez wytchnienia do 23.30, Staś do 2.
- pierwszy Sylwester Antka
- trzeci Sylwester u nas w domu
- czwarty Sylwester Stasia
Tradycyjnie chłopaki mieli super odjazdowe fryzury, przyszli sąsiedzi Prezesi, było sylwestrowe menu, towarzystwo z TVP2 i Polsatu, gra w Kikiriki i Memo, hitem były znów gwizdki.
Antek balował z nami bez wytchnienia do 23.30, Staś do 2.
Święta 2010
Trochę statystyki na początek:
- pierwsze Święta BN Antka
- czwarte Święta BN Stasia
- trzecie Święta BN u nas w domu
To tak dla porządku ;)
A święta podobnie jak poprzednie 2 edycje (hehe edycje, jak w TV) - bardzo rodzinnie, domowo, jak zwykle za dużo jedzenia, mnóstwo prezentów, duuuża choinka z łańcuchem roboty Stasia i mojej, kolędy w wykonaniu Stasia&reszty familii (Pójdźmy wszyscy, Przybieżeli do Betlejem i Cicha noc), za to bez spaceru, tylko 1 wizyta w stajence w naszym drewnianym kościółku.
A za rok - jakie będą Święta?
- pierwsze Święta BN Antka
- czwarte Święta BN Stasia
- trzecie Święta BN u nas w domu
To tak dla porządku ;)
A święta podobnie jak poprzednie 2 edycje (hehe edycje, jak w TV) - bardzo rodzinnie, domowo, jak zwykle za dużo jedzenia, mnóstwo prezentów, duuuża choinka z łańcuchem roboty Stasia i mojej, kolędy w wykonaniu Stasia&reszty familii (Pójdźmy wszyscy, Przybieżeli do Betlejem i Cicha noc), za to bez spaceru, tylko 1 wizyta w stajence w naszym drewnianym kościółku.
A za rok - jakie będą Święta?
sobota, 18 grudnia 2010
Kolędy
Staś w tym roku perfekcyjnie opanowuje kolejne kolędy i z lubością je spiewa, w dodatku każąc się nagrywać na dyktafon.
W repertuarze ma:
Przybieżeli do Betlejem
Pójdźmy wszyscy
Cicha noc
W repertuarze ma:
Przybieżeli do Betlejem
Pójdźmy wszyscy
Cicha noc
10 miesięcy
Antek skończył 10 miesięcy. Z nowych umiejętności:
- stoi pewnie z podparciem, najchętniej o stół
- raczkuje na wyścigi
- uwielbia bawić się paluszkami i ustami: brm, brm...
- lepiej już wcina obiadki, bardziej przekonał się do kaszki ze słoiczka (z torebki nadal fe), a cycoholikiem jest nadal
- lubi budzić się w nocy i harcować po łóżku, zaczepiać rodziców, co z kolei rodzicom nie bardzo pasuje...
- stoi pewnie z podparciem, najchętniej o stół
- raczkuje na wyścigi
- uwielbia bawić się paluszkami i ustami: brm, brm...
- lepiej już wcina obiadki, bardziej przekonał się do kaszki ze słoiczka (z torebki nadal fe), a cycoholikiem jest nadal
- lubi budzić się w nocy i harcować po łóżku, zaczepiać rodziców, co z kolei rodzicom nie bardzo pasuje...
poniedziałek, 6 grudnia 2010
Mikołaj
No i przyszedł! Zapukał, wszedł, rozdał prezenty, wymagał wierszyka/piosenki, ale był dobroduszny... Chłopaki przejęte - Staś z respektem, ale wiedział, że Mikołaj daje prezenty więc przezwyciężał strach i dzielnie czekał na swoje ;) W sumie trudno sie dziwić respektowi, jak od kilku tygodni sprytni rodzice Mikołajem wysługiwali sie przy dyscyplinowaniu ;)
Natomiast Antek pełna zgroza - mina na krawędzi histerii, uratowało go chyba tylko to, że siedział na kolanach mamy i w miarę czuł się bezpiecznie. Ale patrzył na Mikołaja z pełną i nieukrywana odrazą ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
