Jedna z wychowawczyń Stasia jest w ciąży i na zwolnieniu. Staś wraca z przedszkola i mówi:
S: Mamo, nie było pani Ani.
Ja: Wiem i niestety nie będzie jej dłużej.
S: Jeszcze nie urodzila dzidziusia.
Ja: No nie, urodzi za par miesięcy.
S: Ale ja wiem gdzie ona jest.
Ja:?? Gdzie?
S: W ciąży!
czwartek, 18 listopada 2010
poniedziałek, 15 listopada 2010
Pogoda...
Piękną mamy jesień 2010. Praktycznie od września świeci nam słońce, z małymi przerwami. A ostatnie dni są w dodatku cieple jak we wrześniu! Spacerujemy ubrani tylko w polar, piękne słońce, bez wiatru... Cudowna złota jesień... Teraz potrzebna tylko krótka śnieżna przerwa na Święta i znów wróćmy do tego słońca...
sobota, 13 listopada 2010
Tydzień Niepodległości
Długi weekend listopadowy wydłużyliśmy do tygodnia i pojechaliśmy na Śląsk, aby połączyć aktywności rodzinne z towarzyskimi i krajoznawczymi. Staś miał jakby półkolonie, bo wieczory i noce spędzał u dziadków a dni z nami.
tydzień była bardzo intensywny i z grubsza, dla celów kronikarskich opiszę, a wszystko można zobaczyć na fotkach:
Sobota - u dziadków
Niedziela - u dziadków a później u Milenki i rodziców. Tradycyjnie juz przedłużyliśmy wizytę do nastepnego dnia, oczywiście wcześniej tego nie planując. Ale Milenka pożyczyła Stasiowi swoją różową piżamę i było cool.
Poniedziałek - cd. u Milenki, a później kupowaliśmy z ciocią sypialnię i byliśmy u dziadków.
Wtorek - rano u dziadków a później niespodziewane zaproszenie na 90. urodziny dziadka Tadka w Opolu. Byliśmy najmłodsi wiekiem na imprezie ;)
Środa - spotkanie z Michałem w Dolinie 3 Stawów - pierwszy raz tam byliśmy! I odkryliśmy fajną, acz bardzo droga knajpę - La Cantina. Jak zwykle - spotkanie z Michałem - rozmowy, inspiracje, refleksje.. Później obiad u cioci Jadzi i wieczór także.
Czwartek - wycieczka i spotkanie do Inwałdu - Dinolandia i Park Miniatur i spotkanie z Bibi a później niespodziewane zaproszenie do Krakowa do Bibi.
Piątek - szaleństwa z Bibi w Nibylandii a później spotkanie z Hanią w Katowicach.
Sobota - u dziadków i po obiedzie do domu.
Uff, działo się...
tydzień była bardzo intensywny i z grubsza, dla celów kronikarskich opiszę, a wszystko można zobaczyć na fotkach:
Sobota - u dziadków
Niedziela - u dziadków a później u Milenki i rodziców. Tradycyjnie juz przedłużyliśmy wizytę do nastepnego dnia, oczywiście wcześniej tego nie planując. Ale Milenka pożyczyła Stasiowi swoją różową piżamę i było cool.
Poniedziałek - cd. u Milenki, a później kupowaliśmy z ciocią sypialnię i byliśmy u dziadków.
Wtorek - rano u dziadków a później niespodziewane zaproszenie na 90. urodziny dziadka Tadka w Opolu. Byliśmy najmłodsi wiekiem na imprezie ;)
Środa - spotkanie z Michałem w Dolinie 3 Stawów - pierwszy raz tam byliśmy! I odkryliśmy fajną, acz bardzo droga knajpę - La Cantina. Jak zwykle - spotkanie z Michałem - rozmowy, inspiracje, refleksje.. Później obiad u cioci Jadzi i wieczór także.
Czwartek - wycieczka i spotkanie do Inwałdu - Dinolandia i Park Miniatur i spotkanie z Bibi a później niespodziewane zaproszenie do Krakowa do Bibi.
Piątek - szaleństwa z Bibi w Nibylandii a później spotkanie z Hanią w Katowicach.
Sobota - u dziadków i po obiedzie do domu.
Uff, działo się...
piątek, 12 listopada 2010
Antek wstał
W listopadzie Antek zaczął się podciągać, najpierw do klęku a później do stania. Jeszcze niepewnie, jeszcze nie wszędzie, ale wstaje ;)
piątek, 5 listopada 2010
Pierwsza duża kąpiel
W ślad za nowa umiejętnością siedzenia przyszło kąpanie. Najpierw Tata posadził Antka w malej wanience, co by sobie zobaczył jak mu się podoba. Antek był tak zachwycony, ze położony na plecy do mycia protestował, oj głośno.
Wiec kolejna kąpiel to już była nowość - Antek wskoczył do dużej wanny, do Stasia. Obaj byli tym zachwyceni. My mamy nadzieje, ze Antek szybko nabędzie stabilności i równowagi i nie trzeba będzie go asekurować z tyłu, żeby nie wyrżnął łepetyną w wannę, co nieco nadwyręża nasze kręgosłupy. Ale fajnie tez, ze kolejny niemowlęcy mebel, czyli stelaż i wanienka idą do lamusa ;) Kto chętny na żółtą wanienkę?
czwartek, 4 listopada 2010
Kasownik ;)
Wyszly, sa... 2 biale przecineczki i rosna,na razie jeszcze malutkie ;)
Juz wkrotce Antek bedzie kasownikiem ;)
Juz wkrotce Antek bedzie kasownikiem ;)
wtorek, 26 października 2010
Antek...
...usiadł!
Od kilku dni siadał już, ale jeszcze z podparciem na boku, a dzisiaj usiadł sam, prosto przed oknem, przez które uwielbia patrzeć, jeszcze nieco zdziwiony nowym odkryciem.
czwartek, 7 października 2010
Biała kropeczka...
Dzisiaj zobaczyłam na dolnym dziąśle białą kropeczkę ;)
Od teraz Antek już będzie czuł co to ból zęba.. A ciekawe czy ja odczuje jego uzębienie karmiąc go...
Od teraz Antek już będzie czuł co to ból zęba.. A ciekawe czy ja odczuje jego uzębienie karmiąc go...
środa, 6 października 2010
Trojaczki 7 miesięcy po...
Rok Chopinowski
Dzisiaj w przedszkolu był teatrzyk o Chopinie. Staś bardzo dużo nam opowiedział o teatrzyku, m.in. mówił, "że Chopinowi nie pękło serce, tylko lekarze go źle leczyli" uhm... Pytam się Stasia:
- To kim był Chopin?
Staś: No, Fryderykiem..., czyli muzykiem.
;)))))
- To kim był Chopin?
Staś: No, Fryderykiem..., czyli muzykiem.
;)))))
Subskrybuj:
Posty (Atom)
