Nastąpiła po powrocie z wczasów w Jastrzębiej Górze, gdzie chłopaki spali po raz pierwszy razem w oddzielnym od naszego pokoju. Wszystko było ok, pobudki Antka nie przeszkadzały Stasiowi smacznie chrapać, więc po powrocie poszliśmy za ciosem i łóżeczko Antka wywędrowało do dziecinnego pokoju a nasza sypialnia małżeńska wróciła do swojego kształtu. Uff, nareszcie ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz