piątek, 11 marca 2011

Czas płynie...

Ale ja mam już duże dzieci... Zorientowałam się po tym, jak widziałam Stasia i Antka bawiących się razem. jeszcze nieporadnie, Antek niewiele rozumie i na komendy Stasia 'Antek, chodź tu! Antek schyl się!" nie reaguje, ale jak szaleją to rozumieją się bez słów...
Staś jest rozumny i pomocny w zasadzie we wszystkim. Można z nim pogadać na wiele tematów, ma swoje zdanie, czasem wyrażane dość niezależnie (tupanie lub krzyk "Nie!").
Antek próbuje stać bez trzymanki, gada coraz więcej. W zasadzie całkiem świadomie mówi do mnie "mamma, mamma" a do Tomka "ta-ta". Tyle, że mówi wtedy kiedy on chce ;)
Najchętniej pokazuje rekami papa, ojoj, jaki mam kłopot albo brawo-brawo.
A jak już prześpi min. 6 godzin ciurkiem, uznam, że okres małego dziecka minął ;)

Brak komentarzy: