poniedziałek, 17 maja 2010

Deszczowa niedziela

Jak to w maju, leje bezustannie... Ponieważ czekała nas mokra niedziela, zaprosiliśmy ciocię Monie i wujka Łukasza na kawę. Staś od razu zapalił się do pomysłu, podkreślając wyraźnie - ale wujka Łukasza też zaprosimy! Jak Staś dowiedział się, że wujostwo potwierdziło przyjście, powiedział do mnie "Widzisz, mówiłem, że wujek przyjdzie" ;)) I jak tylko przyszli, wujek został przez Stasia zajęty różnymi zabawami. Później oglądaliśmy Kubicę, a potem chcieliśmy iść na pizzę do Enzo. Jednak ściana deszczu nam przeszkodziła, wobec czego zamówiliśmy pizzę do domu. Na koniec były tańce i hulanki - jak to u nas... ;)

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Stasiu, to teraz czas na rewizyte:):)

Wujek L.