23 maja 2010 to chrzest Antka. Chrzest był w naszym parafialnym kościele, mama chrzestna to Karolina a tata chrzestny to Adam. Antek podczas mszy był spokojny, wesoły, polewanie główki nie zrobiło na nim żadnego wrażenia. Po obrzędach zgłodniał, więc w zakrystii go nakarmiłam.
Później rodzinne zdjęcie, krótkie rozmowy przed kościołem i pojechaliśmy na obiad. Też w tym samym miejscu, jak podczas chrztu Stasia. Tam obiadek, rozmowy, żarty... Staś szalał z animatorką i dziećmi komunijnymi, Antek towarzyski częściowo na rączkach a częściowo przespał imprezę.
Dostaliśmy duużo życzeń i prezentów - wszystkim bardzo dziękujemy.
Dziadek Janusz się rozchorował i nie przyjechał, czego bardzo żałowaliśmy.
Po obiedzie, część gości rozjechała się, a część przeniosła do nas na dalsze świętowanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz