Odwiedził nas wujek Adam. We wtorek byliśmy wszyscy poza domem a Staś w przedszkolu. Stasia miał odebrać Tata. Ale okazało się, że nie dojedzie na czas, mnie jeszcze nie było, a wujek był już pod domem, więc Tata poprosił go, by poszedł po Stasia do przedszkola. I wujek poszedł. Po wszystkich formalnościach - uprzedzeniu telefonicznym przedszkola, wylegitymowaniu wujka, Staś został mu wydany.
Tak oto wujek, jest jak dotąd jedyną osobą poza mną, która samodzielnie odebrała Stasia z przedszkola!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz