piątek, 13 marca 2009

Podejmowanie decyzji

Staś ma coraz więcej sytuacji wymagających podjęcia decyzji. Oczywiście, nie są to jeszcze decyzje o wadze "życiowej" jak wybór żony czy studiów, ale mają zapewne dużą wagę jak na jego wiek.
Wczoraj wieczorem jak zwykle po zabawie nadszedł czas na kąpiel, którą Staś lubi. Tata zaprosił Stasia do łazienki, puścił wodę. Staś jednak zaczął się wygłupiać, uciekać. Przybiegł do kuchni, gdzie robiłam mu kolacje i zażyczył sobie spróbować kanapki. Dałam mu umawiając się, że kawałek na spróbowanie i idzie do kąpieli. Przytaknął, zjadł i chciał jeszcze. Zgodnie z umową poszliśmy do łazienki, i zapytałam go - teraz czas na kąpanie, tak? A Staś na to "Nie". Zapytałam ponownie "Chcesz ubrać piżamę i iść spać bez kąpania?" Staś "Tak". Tata na to "No to ja się wykąpię". A my poszliśmy przebrać się w piżamę, jeszcze kilka razy upewniałam się czy nie zmienił decyzji. Ale nie. Staś zjadł kolację i mówi "Idziemy się kąpać!". No to wyjaśniłam mu, że nie chciał się kąpać, więc tata się kąpie i teraz idziemy myć zęby i spać. W łazience patrzył zdziwiony trochę na tatę w wannie, mył zęby i poszliśmy spać.
Nie wiem czy i czego się nauczył, ale widać było, że mocno główkuje... No nic, pierwsza decyzja i jej konsekwencje za nim... Zobaczymy dziś wieczorem czy wyciągnął wnioski ;)))

Brak komentarzy: