Odwiedzili nas po raz pierwszy wujek Tomek i wujek Paweł z Kraśnika.
Staś przygotowany na ich wizytę, ładnie się przywitał i nieco onieśmielony przyglądał się gościom. Ale jak zobaczył, że wujek Paweł wyciąga prezenciki to od razu dystans minął i odważnie podszedł, odebrał prezent i podziękował (nagabnięty przez mamę ;))
Wujek Paweł pomógł otworzyć opakowanie i wyjął 2 kolorowe autka - wyścigówkę i straż pożarną. Staś chciał się z nimi nawet kąpać ;) A po kąpieli od razu mówił - idziemy do wujka? Bardzo mu wujkowie przypadli do gustu, zwłaszcza, że zazwyczaj przychodzą do nas same ciotki albo ciotki z wujkami. A tu nagle przyszli sami wujkowie ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz