czwartek, 26 lutego 2009

Bilans dwulatka!

Dzisiaj zaliczyliśmy bilans dwulatka!
Staś na wizycie był jak zwykle bardzo grzeczny i ciekawski. najpierw ważenie i mierzenie - jak zwykle pielęgniarka stwierdziła, że Staś nadzwyczaj grzecznie stoi na wadze i da się zmierzyć, bo jak pani powiedziała "co tu inne dzieci wyprawiają..."
Potem zaprosił nas pan doktor i oznajmił, że waga jest ciut powyżej 50 centylu a wzrost ciut poniżej.
Następnie Staś na golasa poddał się procedurze zbadania: uszy, ząbki, osłuchanie, brzuszek i siusiak. Wszystko w najlepszym porządku.
Staś tradycyjnie sprawdził każdą wagę, ponaciskał przyciski, sprawdził wszystkie szuflady w gabinecie, wyciągnął i włożył kluczyki w szufladach i pożegnał się z panem doktorem podając rękę.
Następny bilans za 2 lata! A za 2 tygodnie pierwsza wizyta u dentysty!

1 komentarz:

Grażyna z Opola pisze...

taki pacjent to sama przyjemność!!!Może tez będzie lekarzem? Ciekawe czy rodzice uwiecznili na zdjęciach wizyty lekarskie? na pewno pani doktor by się zgodziła w nagrodę dla grzecznego pacjenta!