W Klubiku był bal! Nie przebierańców, bo dzieci za wiele uciechy z przebrań by nie miały, ale prawdziwy bal karnawałowy z dekoracjami, tańcami i czym tam jeszcze...Staś był bardzo elegancki, w spodniach i koszuli. Tańczył ze wszystkimi, szczególnie z Zuzią i ciociami. dzieci miały ręcznie robione czapeczki karnawałowe, a Klubik był przystrojony serpentynami, balonami... Na koniec Staś dostał do domu 2 balony i swoja czapeczkę. Chciałam mu zdjęcie zrobić, ale niestety odmawiał włożenia czapeczki ;) Ale jak widać na zdjęciu, Sta i Tata w domu kontynuowali zabawę, a czapeczkę z ochotą założył Tata ;))

1 komentarz:
no i dzieki Stasiowi i tata sie wybawił na balu :))) a mama gdzie?
Prześlij komentarz