piątek, 17 października 2008

Pierwsza miłość...

Tak wszyscy, łącznie z ciociami w klubiku, nazywają to coś co łączy Stasia i Zuzię - dwuletnią koleżankę Stasia z Klubiku. Choć jak dla mnie określenie miłość w stosunku do 1,5 rocznego malucha jest raczej na wyrost, no ale... jak nazwać to, że Staś od rana do wieczora wspomina o Zuzi? Jak jest ciemno - mówi "Zuzia śpi", jak wstaniemy rano - mówi "do Zuzi", jak pytają go co robił w Klubiku - mówi "Zuzią" (co oznacza, że bawił się z Zuzią), jak wychodzi z Klubiku to macha dzieciom i ciociom, ale najbardziej Zuzi a ona...nic... Głowa odwrócona, mina obrażonej księżniczki... No wygląda to jak zaloty a ona to ta niedostępna ;)) A rano jak wchodzimy do Klubiku to Staś mówi - Zuzia, Zuzia...
Czyżby synek szedł w ślady rodziców, ale chcąc ich prześcignąć znajdzie sobie druga połówkę w żłobku? ;)))))

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Stasiu, ja mam dla Ciebie tez niezla partie. Nie podejmuj prosze pochopnych krokow!!!:):)