sobota, 10 marca 2007

butla, brzuszek, czyli na przekór powszechnym prawdom...

Staś od 1 tygodnia swojego życia śpi na brzuchu. Wszystkie książki, lekarze, osoby postronne absolutnie tego zabraniają. Ale Staś nie chce ich słuchać i na plecach ani na boczku nie zaśnie.. A doszliśmy do tego tak, że pewnej nocy gdy Staś nie chciał zasnąć, tata położył go na brzuchu i lekko kołysał. I Staś zasnął od razu! Spał tak smacznie i w czasie snu przekładał sobie główkę z boku na bok. Tata stwierdził więc, że Staś po prostu tak chce spać i koniec. Ja przerażona, że dziecko się udusi sprzeciwiałam się, ale skapitulowałam po kilku próbach uśpienia go w innej pozycji. Po prostu nie było mowy!
A co do butli - podobnie - od urodzenia Staś nie chciał ssać piersi, był więc dokarmiany a moje mleko też pił z butelki. Jak skończył miesiąc to nagle załapał pierś, ale już za bardzo przyzwyczajony do butelki wiele z tej piersi nie wyssał. Inna rzecz, że tam już wiele pokarmu nie było... Ale ssał dla przytulenia się chociażby ;) I znów wbrew całej propagandzie naturalnego karmienia ;)

Brak komentarzy: