Wujek Adam zaprosił Tatę na pępkowe z okazji narodzin Jagody, a ciocia Agata zaprosiła mnie i Stasia na noc do towarzystwa.W sobotę od rana Staś nie mógł się doczekać i pytał wciąż "Jedziemy do Gai?", a na moją odpowiedź "Tak, po drzemce" mówił "Idziemy na drzemkę?" ;))) Ale wreszcie dotarliśmy. Wujek razem z tatą wyszli wieczorem, a my zostaliśmy z ciocią Agatą i dziewczynami. Staś i Gaja szaleli do 23 - pomysły były rożne: piłka, kołyska dla lalek, gonitwy, rysowanie, szaleństwa w łóżeczku, szaleństwa w łóżku cioci i wujka, ciastolina... A mała dzidzia wzbudzała w Stasiu ciekawość i delikatność. Staś wyjątkowo zasnął głaskany prz
ez mamę, ale na nowym miejscu ciężko było zapaść w sen nawet po takich wrażeniach... Dzieci obudziły się na drugi dzień już o 7, więc my też mało pospaliśmy. Zwłaszcza, że mama gadała z ciotką do 2 a tata z wujkiem wrócili przed 4... ;) Ale w niedzielę po śniadanku ruszyliśmy wszyscy na spacer po okolicach, zahaczając o plac zabaw i pobliską stadninę WSGP.Staś jak zwykle cały spacer przeszedl dzielnie na nogach, a Gaja korzystała z kosmicznej dostawki do wózka Jagody.
W drodze powrotnej w aucie Staś ledwo powstrzymywał się z pomocą mamy od snu i odpoczął dopiero w domu, drzemka trwała 3 godziny!
Weekend bardzo towarzyski i rozrywkowy - tego nam trzeba było!

3 komentarze:
Widać na zdjęciach,że szaleństwo było grożne! Ciche zajęcia przy stoliku też robią wrażenie, taki skupiony na tworzeniu artysta.
Masz coś z tatusia jak chodzi o delikatność wobec kobiet!
I jak zawsze uśmiechnięty jesteś, widać, że życie Ciebie cieszy, a jak w pobliżu jest tata, to już nic więcej do szczęścia niepotrzebne...
Coś babcia żle nacisnęła i wyszło anonimowo, a to ja Twoja babcia!!!!!!!!!
doborowe towarzystwo!!! Slicznie!!
Prześlij komentarz