środa, 3 grudnia 2008

Babcia Irena nas odwiedziła

Babcia przyjechała na weekend, na naszą prośbę, bo mieliśmy wieczorne wyjście. Babcia przywiozła prezenty od śląskiego Mikołaja i zaczęły się szaleństwa. W niedzielę rano babcia opowiadała, że bawili się tak dobrze ze Stasiem, że babcia dopiero o 21 się zorientowała która godzina ;) I dzięki temu Staś też miał "luz" bo poszedł spać dopiero przed 22 ;) Ale za to padł jak mucha ;)
Odwiedziny babci były bardzo udane, ustaliliśmy już szczegóły przedświąteczne i czekamy na odwiedziny wszystkich dziadków, cioci i wujków naraz ;) To dopiero będzie wizyta! Staś nie będzie wiedział z kim się bawić ;) Ale i tak pewnie wygra dziadek ;), który notabene dzwonił do babci w niedzielę rano i pytał "czy dała radę?" ;))

Brak komentarzy: